piątek, 26 maja 2017

NOWA DOSTAWA MOICH MISIAKÓW :)

Witajcie Kochani po miesięcznej mojej nieobecności...ale od razu muszę się usprawiedliwić dlaczego nie pisałam, bo nie mogłam zalogować się na blogu...Problem miałam, bo hasło  jakby nie działało, a z emaila pomocniczego też nie szło....Ale już mogę więc szybko piszę co i jak u mnie i pokaże Wam moje maleństwa :)

No to cóż...fotografuję troszkę, dużo filcuję i troszkę szydełkuję...czyli standardowo ręce mam czymś zajęte :) Minął już mi rok jak prowadzę działalność fotograficzną, a po 1 czerwca chcę ją rozszerzyć o kolejne rzeczy. Ale o tym napiszę jak już to zrealizuję :) 

Dziś obchodzę po raz 3 Dzień Matki :) a w niedzielę córa kończy 4 lata :) Czas szybko leci,
a wychowanie dziecka to jednak ciężki "kawałek chleba". Wczoraj w przedszkolu córa miała "dzień matki" i muszę powiedzieć, że się wzruszyłam i to bardzo :) Nie dawno usłyszałam z ust mojej córeczki, że jest ze mnie dumna, bo takie śliczne misie jej robię i zdjęcia!!! :) Takie słowa to dopiero umieją motywować :):)

Teraz troszkę moich maluchów :) 















Buźki dla WSZYSTKICH MAMUSIEK :*:*
Pozdrawiam
Aneta

czwartek, 27 kwietnia 2017

KOLEJNE MOJE "SZYDEŁKOWCE"

Witacie Kochani czwartkowo....Pogoda beznadziejna, deszcz, czasem deszcz ze śniegiem...Gdzie ta ciepła, słoneczna wiosna ja się pytam!!!! Chcę już wyjść na sesje plenerowe, chcę grilla móc
z rodzinką zorganizować, chcę z córą na placu zabaw poszaleć...Słońce przybywaj, bo majówka za pasem :)

A tak na poważnie...to dziś chciałam Wam pokazać kolejne moje szydełkowe poczynania, które systematycznie staram się ulepszać :) Zazwyczaj wieczory spędzam na dzierganiu kolejnych maskotek :) Ostatnio bardzo dużo filcuję, ci mnie cieszy, bo wiem, że moje miniaturki się podobają innym :) W sumie nie ma dnia, bym coś nie filcowała czy szydełkowała- nawet w Wielkanoc powstawały moje miniaturki.








Kochani oby pogoda na majówkę była:)
Pozdrawiam serdecznie
Aneta :*



piątek, 14 kwietnia 2017

WERNISAŻ MOJEJ WYSTAWY :)

Witajcie Kochani w ten pochmurno- słoneczny- zimny piątek....Za pewne ogarnięci jesteście przygotowania do Świąt...U nas już placki upieczone, schab i karczek także...Jaja będą wieczorem malowane, więc pomału można powiedzieć, że do Świąt jesteśmy gotowi :) 

Dziś chciałabym Wam pokazać kilka ujęć z mojego wernisażu, który odbył się tydzień temu. Spędziłam go wspólnie z najbliższymi. Bardzo miło wspominam ten dzień, który na długo zapadnie mi w pamięci. Cieszę się bardzo, że mogłam pokazać swoje prace, a dokładnie 20 płócien pokazujących moją wizję przyrody. Wystawa dała mi przysłowiowego "kopniaka" w tyłek- takiego mobilizującego do dalszej pracy. Wiem, że fotografia to jest to czym chciałabym się zawsze zajmować, i postaram się dążyć do tego :)

Jeśli byście chcieli poczytać o mojej wystawie i wernisażu to możecie to zrobić tutaj---> (TU KLIK)

A tych z Was, którzy do 5.05.2017 będą w Sandomierzu, to zapraszam do obejrzenia mojej wystawy na żywo, w kawiarni Iluzjon Art Cafe na Rynku :)











Kochani chciałam Wam życzyć ZDROWYCH, WESOŁYCH, RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH!!!
SMACZNEGO JAJKA I MOKREGO (OBY NIE POGODOWEGO) DYNGUSA :)

Pozdrawiam
Aneta :)

środa, 5 kwietnia 2017

ZAPRASZAM NA WYSTAWĘ MOICH ZDJĘĆ :)

Witajcie środowo :) Wiosna na całego :) Sezon na sesje plenerowe już rozpoczęty :) Za mną piękny weekend, który upłynął mi na wykonywaniu wielu zdjęć m.in sesji ciążowej przyjaciółki :) Pierwsze bukiety z kwiatów już z córa wykonałyśmy, więc i wiosnę do mieszkania przyniosłyśmy :) 

Muszę Wam się troszkę pochwalić :) W najbliższy piątek będę miała wernisaż wystawy swoich zdjęć w Sandomierzu. Jestem bardzo podekscytowana i szczęśliwa z tego powodu :) Taka wystawa to dla mnie spełnienie marzeń! Możliwość pokazania swoich zdjęć innym, ale w takim bliskim kontakcie, namacalnie, nie na monitorze komputera. Z wykształcenia jestem biologiem, i uwielbiam spędzać wiele czasu na łąkach, polach, w lasach, chodząc po górach tylko z aparatem. Dzięki czemu łączę moje wykształcenie z  pasją i pracą jaką jest fotografowanie. Moja wystawa będzie takim pokazaniem "przyrody moim okiem"- czyli takiej nostalgicznej, melancholijnej...Zdjęcia na wystawę będą
w formie płócien, co jeszcze bardziej podkreśla bokeh, który jest motywem przewodnim wystawy, to takie "nie realne, troszkę magiczne" rozmycie tła....


Oczywiście serdecznie zapraszam tych z Was, którzy w dniach 07,04- 05,05 będą na Rynku w Sandomierzu, to zajrzenia do kawiarni Iluzjon Art Cafe by przy  pysznej kawce zobaczyć moje zdjęcia na płótnie:)


A tak prezentuje się plakat mojej wystawy :)




Buźki :*
Aneta

czwartek, 30 marca 2017

PANDA GEJSZA :)

Witajcie Kochani czwartkowo. Ja od rana siedzę  "przykuta" do komputera bo muszę obrabiać fotki moich najmniejszych modeli :) Gorzej bo wyskoczył mi znów dysk....i ledwo siedzę, ale leki dają radę póki co...Chodzę "skrzywiona", "połamana" jak staruszka jakaś 90 letnia...Ale przywykłam już do takich sytuacji, bo mam dyskopatię piersiową i lędźwiową i nauczyłam się z nią żyć...Gorzej jak dysk się przesunie i siedzieć nie mogę , tylko leżeć, to wtedy ciężko jest...

Dziś chciałam Wam pokazać słodką pandę, którą wykonałam w sumie dla siebie. Często czytam komentarzy tutaj na blogu i na fb, dotyczące smutnych minek moich misiów...Postanowiłam, że ta panda będzie wesoła. Ciężko mi było "wyrzeźbić" jej taką minkę , by była słodka, z delikatnym uśmiechem, a jej oczka wesołe. Ale wydaje mi się, że mi się udało :)
Uszyłam jej kimono, nałożyłam róż na policzki, kwiat wpięłam na głowie i gejsza mi wyszła :)

"Panda z Chin do Japonii poleciała,
bo Gejszą stać się zechciała.
Róż na policzki nałożyła
i w czarne kimono szybko wskoczyła.
Całą Japonię swym urokiem podbija,
bo teraz światowa z niej jest dziewczyna"
by me :)








Pandę Gejszę, filcowaną na sucho, w kimonie ręcznie szytym posyłam na wyzwanie w Szufladzie pt. "Daleki Wschód".
Interpretacja mojego pomysłu na podejście do tematu wyzwania chyba jest widoczna :):) Połączyłam Chiny i Japonię :)





Pozdrawiam serdecznie :)
Buźki :*
Aneta